Komentarz do wpisu Biedni oszczercy od Lex
Kadett pisząc panegiryk posłowi Mularczykowi dopuścił się dwóch nieścisłości, - chciałbym wierzyć, że bez złych intencji:
1. stroną w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie ustawy lustracyjnej był Sejm jeśli dobrze pamiętam; poseł Mularczyk zaś tylko stronę (Sejm) reprezentował.
Różnica pomiędzy stroną w postępowaniu a jej przedstawicielem jest zasadnicza.
2. w ocenie postawy posła Mularczyka w związku z jego działaniami przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie ustawy lustracyjnej (posądzenie 2 sędziów Trybunału o współpracę z SB) nie chodziło o to, że taki Mularczyk zarzut podniósł. Chodziło o to, że stawiając taki zarzut powiedział tylko część prawdy, tzn. nie powiedział, że jeden z tych sędziów współpracy kategorycznie odmówił, a drugi w ogóle nie podjął - o czym pos. Mularczyk wiedział i przyparty do muru przez Przewodniczącego Stępnia do znajomości tych faktów (odmowy współpracy i jej nie podjęcia przez pomówionych sędziów) się przyznał.
Chodziło i chodzi o to, że mówiąc część prawdy tylko, poseł Mularczyk - skądinąd adwokat - ordynarnie i w sposób absolutnie nie do pogodzenia z etyką zawodu adwokackiego Trybunał okłamał.
Comments are closed for this entry.
